wojna-chinsko-japonska-(1894-1895)-–-najwieksza-hanba-w-chinskiej-historii

W 1894 roku imperialne ambicje Japonii zagroziły integralności Chin. Wojna, znana w Chinach jako jiawu, trwała niespełna rok i zakończyła się niekwestionowanym zwycięstwem Japonii. Ten konflikt zweryfikował skuteczność reform ruchu samoumocnienia i ujawnił rzeczywistą kondycję militarną Chin, w szczególności osławionej floty Beiyang. Pomimo działań podjętych na rzecz modernizacji, przepaść pomiędzy poziomem rozwoju Japonii i Chin była ogromna, czego rezultatem była wojna, która pochłonęła ogrom ofiar, a której wynik był łatwy do przewidzenia. Zawarty w 1895 roku traktat pokojowy przekraczał granice wyznaczone przez traktaty nierównoprawne zawarte przez Qingów z agresorami europejskimi, pogrążając Chiny w jeszcze głębszym kryzysie. Wynikające z rozejmu obciążenia finansowe uderzyły w najuboższe warstwy ludności, zwiększając społeczną frustrację. Dynastia Qing była zaledwie cieniem swojej pierwotnej potęgi, a jej upadek wydawał się nieunikniony.

Po śmierci cesarza Xianfenga (zm. 22 sierpnia 1861) władzę w Państwie Środka przejął jego najbliższy dostojnik Su Shun, pełniąc funkcję jednego z wielu regentów rządzących w imieniu niepełnoletniego cesarza Tongzhi. Su posiadał pośród regentów największą siłę sprawczą. Su miał wielu przeciwników na dworze. Utworzyli oni stronnictwo przeciwko jego zwierzchnictwu pod przywództwem księcia Gonga, brata zmarłego cesarza, oraz cesarzowej-wdowy Cixi. Gong i jego sprzymierzeńcy zapewnili sobie poparcie Gwardii Cesarskiej, a następnie podstępem zaaresztowali regentów, gdy ci wjeżdżali do stolicy z cesarską trumną.

Su Shun został ścięty kilka dni po aresztowaniu. Podczas drogi na egzekucję miał przeklinać cesarzową Cixi, lamentując, że dawno powinien się jej pozbyć. Poprzez zaangażowanie w śmierć Su Shuna, Cixi zaskarbiła sobie szacunek wśród wielu jego przeciwników. Fotografia przedstawia cesarzową-wdowę (druga od prawej), wraz z jej córkami (po obu stronach cesarzowej), oraz bliską doradczynią (z tyłu).

Po zgładzeniu Su na tronie – formalnie – zasiadł mający niespełna 6 lat książę Tongzhi, a faktyczna władza znalazła się w rękach cesarzowej-wdowy. Cixi, kiedy była nastolatką została jedną z wielu nałożnic cesarza Xianfenga. Kilka lat po zamieszkaniu na dworze urodziła mu syna, co sprawiło, ze znacznie wzrosła jej pozycja w otoczeniu władcy. Dzięki swoim zabiegom i budowaniu sieci powiązań z dworzanami stała się z czasem najbardziej wpływową osobą w całych Chinach, odgrywając kluczową rolę w konstruowaniu polityki państwa w ciągu kilku kolejnych dekad. Spuścizna rządów Cixi do tej pory pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii w chińskiej historii, a wśród rozpowszechnianych informacji na temat cesarzowej nie brakuje fałszywych świadectw, plotek i wymysłów. Ten najbardziej popularny obraz cesarzowej-wdowy przedstawia ją jako okrutną manipulantkę, która zagarnęła niewyobrażalne sumy przeznaczone na modernizację armii chińskiej. Tymczasem, jak to zwykle bywa, prawda leży pośrodku. Cixi okazała swoje wsparcie dla ruchu samoumocnienia, wspierała rozwój rodzimego przemysłu i zainicjowała przyjacielskie stosunki z Zachodem, kończąc tym samym fatalną politykę izolacjonizmu. Jednocześnie była skłonna do okrucieństwa wzorem wcześniejszych władców Chin, lubowała się w bogactwie i luksusie, a wiele spośród jej decyzji o charakterze politycznym było błędnych co przyczyniło się ostatecznie do upadku dynastii.

Cixi nie mogła formalnie przejąć rządów w państwie. Z tego względu, podczas audiencji u małoletniego cesarza przesiadywała za kotarą, a następnie podejmowała w jego imieniu decyzję. Obraz Yang Guanga.

Po wyjściu z kilkuwiekowej izolacji, położenie Japonii było podobnie niekorzystne, jak status Chin po wojnach z Europą. Europejczycy narzucili Japończykom warunki równie niesprawiedliwe i brutalne jak innym kolonizowanym ludom Azji, przystępując do ekonomicznej eksploatacji wyspy. W przeciwieństwie do chińskich elit japońska klasa panująca dostrzegła konieczność przeprowadzenia szeroko zakrojonych reform i zaadoptowania swego państwa do nowej rzeczywistości. W 1868 roku doszło do restauracji dynastii Meiji –  ta data to początek dynamicznego procesu modernizacji kraju. Powołano parlament, uchwalono konstytucję i odebrano przywileje książętom. Zainicjowano intensywny rozwój krajowego przemysłu, opierając się na zachodnich technologiach. Szczególne postępy odnotowywano w przemyśle zbrojeniowym, dzięki któremu wzmacniano japoński potencjał militarny. Zawrotne tempo tego procesu wynikało z chęci jak najszybszego uwolnienia się od poddańczej zależności od Europy. W rezultacie tych zmian Japonia przeobraziła się z archaicznego i mało znaczącego państwa w agresywne i nowoczesne mocarstwo.

Strategicznie położona Korea, która od kilku wieków uznawała senioralność Chin, stanowiła swego rodzaju furtkę do potencjalnych działań wojennych w Chinach. Ówczesna sytuacja na Półwyspie Koreańskim była odbiciem rozkładu, który drążył dynastię Qing. Skostniały i konserwatywny dwór królewski, uboga ludność i wyzyskująca ją nieliczna klasa bogatej arystokracji. W 1875 roku królestwo Korei udostępniło Japończykom kilka swych portów do celów handlowych. Traktat podpisany przez obie strony określał Koreę jako niezależne i niepodległe państwo, co było ewidentną prowokacją wobec Qingów.

Gojong lub Kojong (han. 고종, ur. 8 września 1852 w Seulu, zm. 21 stycznia 1919 tamże) – ostatni król i pierwszy cesarz Korei z dynastii Joseon. Na tron wstąpił jako dziecko w 1864 roku. W jego imieniu władzę jako regent sprawował ojciec Daewon-gun. Zmuszony do abdykacji na rzecz syna Sunjonga w 1907 roku.

Dalsze zaangażowanie Japończyków w Korei doprowadziła do rozłamu na koreańskim dworze. Wyodrębniły się dwa rywalizujące stronnictwa: prochińskie i projapońskie. Wewnętrzny konflikt koreański zakończył się podpisaniem konwencji Li-Ito, zgodnie z którą Korea uznana została za wspólny protektorat Japonii i Chin. Rozgoryczeni całą sytuacją Qingowie zaczęli z większą uwagą kontrolować poczynania rywali na półwyspie. Chińczycy wspierali ultrakonserwatywne elementy na dworze, podczas gdy Japończycy objęli rolę rzeczników postępu. Wysiłki Qingów opłaciły się, a wpływ Chin na sytuację w Korei systematycznie się zwiększał. Było to spowodowane nie tylko niechęcią konserwatystów wobec prób modernizacji, ale również głęboką zakorzenioną nieufnością elity koreańskiej wobec Japończyków i ich prawdziwych intencji. Ta rywalizacja, a także stopniowe słabnięcie japońskich wpływów powodowały, iż stosunki między Chinami a Japonią stawały się coraz bardziej napięte. Groźba eskalacji konfliktu wisiała w powietrzu.

W 1894 roku w Korei wybuchło chłopskie powstanie Tonghak. Rząd w Seulu nie był w stanie uporać się ze stłumieniem ruchu, który rósł w siłę przez całe lata 90. XIX wieku. Gdy sytuacja zdawała się już całkowicie beznadziejna, dwór wystosował prośbę o pomoc do cesarza Chin.

Jednym z głównych powodów wybuchu powstania była klęska głodu, która nawiedziła Koreę w roku 1893. Chłopi zaprzestali płacenia podatków, wypędzając dzierżawców i zajmując ziemie obszarników. Na czele powstania stanęła organizacja Tonghak, która z pomocą ludności wymusiła na władzach w Seulu ustępstwa. Do kolejnych rozruchów doszło w roku 1894 po nałożeniu przez władze nowych podatków. Na czele armii chłopskiej stanął Jeon Bong-jun, który pobił siły rządowe w bitwie pod Peksan 7 kwietnia 1894 po czym ruszył na Seul zawierając ugodę z władzami. Wykorzystując trwającą I wojnę chińsko-japońską, chłopi wspierający Chińczyków pobili wojska japońskie w bitwie pod Iysz w listopadzie 1894. 23 listopada zostali jednak rozbici przez wojska rządowe i japońskie w bitwie pod Kongju. Po aresztowaniu i straceniu Jeon Bong-juna powstanie upadło.

Qingowie wysłali do Seulu 1500 żołnierzy, tymczasem Japończycy (formalnie poinformowani o zaistniałej sytuacji w związku z konwencją Li-Ito) wysłali siły w liczbie 7 tysięcy ludzi. Przed przybyciem wojsk interwencyjnych powstańcy zgodzili się na zawieszenie broni i tym samym przybycie oddziałów chińskich i japońskich na półwysep straciło sens. W tej sytuacji Qingowie zaproponowali jednoczesne wycofanie wojsk, ale Japończycy zaczęli zasłaniać się koniecznością zreformowania rządu koreańskiego.

Odpowiedzialny za stosunki zagraniczne Li Hongzhang za wszelką cenę dążył do uniknięcia otwartego konfliktu z Japonią. Jego defensywne nastawienie było w ogromnej mierze spowodowane nastrojami na chińskim dworze. Ówczesny cesarz Guangxu (w 1889 roku Cixi odeszła na „emeryturę” –  przeniosła się do Pałacu Letniego, przez co jej wpływ na politykę zdecydowanie osłabł) oraz jego najbliższy doradca byli obojętni wobec kwestii modernizacji i lekceważąco odnosili się do raportów Li o tempie japońskiego zbrojenia. Aby przypodobać się cesarzowi (oraz ocalić reputację i stanowisko), Li nakazał wstrzymać wydawanie funduszy na wojsko. W efekcie nowoczesne kanonierki wykorzystywano głównie do przemytu, a lufy karabinów służyły co najwyżej do suszenia prania.

Dowódcy floty Beiyang byli słabo wyszkoleni, a jej załoga niezdyscyplinowana. Ponadto, bardzo niewiele osób zdawało sobie sprawę z konieczności dbania o okręty, w efekcie czego były brudne i zaniedbane. Brakowało sprzętu i amunicji. Na japońskiej ilustracji bitwa nad rzeką Jalu. Wszystkie japońskie ilustracje w tekście autorstwa Kobayashi Kiyochika.

Li zdawał sobie sprawę z bolesnego faktu, że pomimo wysiłków włożonych w modernizację rodzimego przemysłu, przepaść gospodarcza i militarna pomiędzy Chinami a Japonią stała się ogromna. Łudził się, że wojnie zapobiegnie interwencja mocarstw europejskich, gdy agresja Japończyków zacznie stanowić bezpośrednie zagrożenie dla ich interesów w Korei. Za jego radą koreański król rozszerzył stosunki dyplomatyczne o państwa zachodnie. Niestety, żaden z krajów Zachodu nie miał dostatecznych powodów, aby angażować się w lokalny konflikt na Dalekim Wschodzie.

W lipcu Japończycy rozpoczęli zapowiadane wdrażanie „reform” dworu koreańskiego. Gdy pomimo nacisków Seul nie chciał zgodzić się na przedstawione żądania, Japończycy uwięzili rodzinę królewską, a na jej miejsce powołali własny, marionetkowy rząd. Pod koniec lipca statek przewożący chińskie posiłki na półwysep natknął się na japońską eskadrę i został zatopiony. Cztery dni później Japończycy zaatakowali chińskie oddziały stacjonujące na południe od Seulu. Tym samym rozpoczął się otwarty konflikt.

Kapitan William M. Lang (piąty od prawej strony) był brytyjskim doradcą wojskowym, który wspierał Chińczyków w budowaniu własnej floty. Wielu europejskich przedstawicieli i specjalistów zostało oddelegowanych do pomocy w konstruowaniu floty oraz odpowiednim przeszkoleniu załogi.

Wojna z Japonią ujawniła mizerne efekty modernizacji realizowanej w ramach ruchu samoumocnienia. Po objęciu oficjalnych rządów przez cesarza Guangxu zaprzestano wydawania funduszy na zakup i produkcję nowoczesnego sprzętu wojskowego, lekceważąc zagrożenie ze strony Japonii. Nie podjęto nawet próby zbudowania własnej kadry oficerskiej, nie stworzono takich instytucji jak sztab, nie wspominając o szkoleniu żołnierzy. W wielu przypadkach nowoczesny sprzęt niszczał. W tym samym czasie Japończycy dążący do zdominowania Azji Wschodniej importowali i rozwijali najnowsze zachodnie technologie. Chluba Chin, flota Beiyang, tworzona pod patronatem Li Hongzhanga z nowoczesnych jednostek wyprodukowanych mi.in. przez najlepsze stocznie Prus i Wielkiej Brytanii, w skład której wchodziły pancerniki, krążowniki, kanonierki, czy torpedowce, pod względem technicznym mogła równać się z japońskimi okrętami. Ale okrty te pozbawione były doświadczonych dowódców i przeszkolonych załóg. Korupcja dotykająca armię sprawiła, że okręty były źle zaopatrzone, zaniedbano kwestię utrzymywania ich pełnej sprawności technicznej. Niekompetencja dowódców, braki w wyszkoleniu załóg, jak i niedostatki amunicji przyczyniały się do tego, iż Chińczycy doświadczali kolejnych porażek.

Przegrana wojna z Japonią zapisała się w chińskiej historii jako największa hańba i poniżenie w całym stuleciu upokorzeń. Chińczycy postrzegali Japończyków jako niższych od siebie, kraj, który został ucywilizowany dopiero dzięki chińskiej kulturze. Na japońskiej ilustracji egzekucja chińskich jeńców, rok 1895.

W pierwszych miesiącach wojny, Japończycy parli na północ Półwyspu Koreańskiego. Zdobyli Pyongyang, całkowicie rozbijając oddziały Qingów. Niedługo później flota Beiyang starła się z japońską eskadrą u ujścia rzeki Jalu. Siły po obu stronach były porównywalne (13 okrętów chińskich, 12 okrętów japońskich). W ciągu czterech godzin walk zatopiono 4 chińskie okręty i tylko 1 japoński. Był to rezultat zarówno słabości chińskich dowódców, jak i braków w zaopatrzeniu ich okrętów, uniemożliwiających wykorzystanie potencjałów jednostek. Po tej druzgoczącej porażce flota z rozkazu Li została zablokowana w porcie Weihaiwei i nie wzięła udziału w kolejnych starciach. W ten sposób zmarnowano ogromne środki, które wydano na modernizację qungowskiej marynarki wojennej. Klęska floty, która była dumą Hongzhanga, okryła go hańbą w oczach cesarza i jego popleczników. I chociaż został on pozbawiony wielu stanowisk i funkcji pozostawał głównodowodzącym wojskami chińskimi, a jednocześnie pełnił rolę ministra spraw zagranicznych, będąc odpowiedzialnym za działania chińskiej dyplomacji. Jedna z przyczyn takiej sytuacji była okoliczność, że na ówczesnym dworze cesarskim „nie było kim go zastąpić”.

Pomimo odejścia na emeryturę, Cixi bacznie obserwowała rozwój działań wojennych i opowiadała się za zdecydowanymi działaniami przeciw Japonii. Wojna zbiegła się z 60 urodzinami Cixi, z których obchodów na początku zrezygnowała, aczkolwiek później zmieniła zdanie. Kwestia odpowiedniego uczczenia wyjątkowych, okrągłych urodzin władczyni całkowicie odwróciła uwagę dworskich dygnitarzy od przegrywanej wojny. W ramach zadośćuczynienia za podjętą decyzję Cixi nie świętowała swoich późniejszych urodzin, nawet gdy skończyła 70 lat. Na zdjęciu obraz malarza Huberta Vosa.

Japończycy maszerowali dalej na zachód, przekroczyli granicę chińsko-koreańską. Wkroczyli do Mandżurii Południowej, a następne oddziały dokonały desantu na Półwyspie Liaodong, gdzie rozpoczęto oblężenie dwóch portów: handlowego Talien oraz wojennego Port Arthur. W obliczu licznych klęsk, Li Hongzhang przestał oczekiwać na pomoc ze strony Europy i postanowił wojnę zakończyć. Jednak Japończycy nie zadali jeszcze Chińczykom ostatecznego planowanego ciosu i odsyłali wszystkie poselstwa.

Na początku 1895 roku Japończycy zbliżyli się do portu Weihaiwei, w którym stacjonowała flota Beiyang. Silne fortyfikacje zostały zdobyte, a w wyniku ostrzału zatopiono 4 chińskie okręty.

 » Read More

Powered by the Echo RSS Plugin by CodeRevolution.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.